Jeżeli jesteś RODZICEM dziecka niesłyszącego

                                      NIE  ZAŁAMUJ SIĘ.

Spróbuj rozmawiać ze swoim dzieckiem wykorzystując fonogesty, czyli gesty wspierające mowę. Mów i pokazuj, a Twoje dziecko szybko nauczy się kojarzyć to co widzi, z tym, co chcesz mu przekazać.
     Zacznij tak, jak to robi matka słyszącego dziecka ucząc go własnego jezyka.. W dużym stopniu to instynkt podpowie Ci, co masz mówić do swojego dziecka. Na pewno będziesz wypowiadać jego imię, nazywać zabawki, na które patrzy lub bierze w ręce, będziesz go pytać mówiąc "chcesz jeść?' i dawać mu jedzenie, wołać go mówiąc "chodź do mamy/taty" i brać go na ręce.
     Jeżeli tylko będziesz dość wytrwały i będziesz pamiętać o tym, że dziecko przede wszystkim dzięki Tobie poznaje język, po jakimś czasie zauważysz, że kiedy powiesz z fonogestami "daj misia", Twoje dziecko da Ci właśnie misia a nie kotka czy pieska. Sprawisz, że będzie rozumiało coraz więcej.
     Żebyś jednak i Ty mógł je rozumieć, niezbędna jest współpraca z logopedą. To on bowiem nauczy Twoje dziecko wypowiadać głoski i wyrazy, których ono nie słyszy i których w sposób naturalny nie opanuje. Bądź jednak człowiekiem roztropnym. Szukaj logopedy, który ma doświadczenie w pracy z dziećmi niesłyszącymi. Nie każdy logopeda podejmuje się i ma efekty w takiej pracy.
     Bardzo prawdopodobne, że mowa Twojego dziecka będzie odbiegać od mowy dzieci słyszących, ale Ty przyzwyczaisz się do jej rozumienia. Przy Twojej współpracy z logopedą na pewno osiągniecie optymalny dla Twojego dziecka rozwój mowy.
     Może dużo Ci już powiedziałyśmy, ale to nie wszystko. Nie zapomnij o tym, że Twoje dziecko musi mieć dobre aparaty słuchowe i dbaj o to, żeby baterie w tych aparatach były zawsze sprawne. Nie powinieneś bowiem, Drogi Rodzicu, zaniedbywać wychowania słuchowego swojego dziecka. Korzystaj pełnymi garściami z resztek słuchowych, które ono posiada i prowadź ku temu, bu dziecko nawet zgrzyty, które słyszy zamiast mowy, potrafiło odpowiednio interpretować.
     Jeżeli dziecko dobrze słyszące słyszy warkot silnika samochodu, wie, że słyszy samochód. Jeżeli Twoje dziecko zamiast wyrazu słyszy jakiś zgrzyt, niech nauczy się go kojarzyć z przedmiotem, który ten zgrzyt reprezentuje.
     Przecież to, że pies nazywa się właśnie psem, a nie np. wrr, to tylko kwestia umowy. Jeśli Ty słyszysz "dog", a znasz angielski, to wiesz, że to też znaczy pies. To, co słyszy Twoje dziecko, może dla niego znaczyć to samo, co dla Ciebie.

     Jeżeli uwierzysz w to, co Ci powiedziałyśmy, my wierzymy w to, że na całe życie zadzierzgniesz ze swoim dzieckiem nić prawdziwego porozumienia i to będzie COŚ.

     Jeżeli Twoje dziecko jest już starsze, nieco inaczej musisz zorganizowac pracę z nim, ale to co najważniejsze, czyli to COŚ, też leży w zasięgu Twojej ręki. Przecież możesz tak samo pytać "chcesz cukierka?" albo polecić "chodź na obiad", a może najpierw po prostu powiedzieć "obiad" podając go. Pragnienie kontaktu u dziecka jest ogromne, więc ono chwyta możliwość, jaką mu się oferuje.
     Fonogesty są szansą poznania pełnego języka polskiego i chociaż Twoje dziecko w przyszłości będzie też przynależeć do rodziny dorosłych niesłyszących, to jednak będzie mogło kontaktować się ze słyszącymi w piśmie względnie poprawnie i przy pomocy mowy wspieranej fonogestami z najbliższymi i osobami, które fonogesty zechcą poznać, a może i bez fonogestów przy pomocy samej tylko mowy.
     To, co oferują Ci fonogesty , to jeszcze nie jest szczyt marzeń, ale to BARDZO  DOBRY  (stwierdzamy to jako nauczyciele - praktycy) sposób udostępnienia dziecku niesłyszącemu języka ludzi słyszących.
     I jeszcze jedno. Wykorzystuj każdą chwilę na rozmowę z dzieckiem, bo przyjdzie taki moment, że jego naturalna potrzeba nieustannego kontaktu z Tobą osłabnie i wtedy nie będziesz miał tylu możliwości kształtowania nowych pojęć. Pamiętaj, że mowa dociera do dziecka słyszącego nawet wtedy, gdy komunikaty nie są dla niego przeznaczone, gdy rozmawia się w drugim pokoju, gdy obcy rozmawiają na przystanku autobusowym, gdy radio jest włączone i to wszystko utrwala słowa, które dziecko dotychczas poznało. Pozwala mu pamiętać je. 
     Z Twoim dzieckiem jest inaczej. Ono odbiera mowę w pełni tylko wtedy, gdy ją dodatkowo widzi, więc może dobrym zwyczajem byłoby, gdyby chociaż domownicy przy dziecku rozmawiali ze sobą z fonogestami, by mogło ono uczestniczyć w rozmowie, by nie czuło się wyłączone z rodzinnych spraw i problemów.